CENTRUM INFORMACJI DLA RODZICÓW
Belfra czas!
Paulina Kałużna
Autor: Paulina Kałużna

Belfra czas!

Oni czasami w ogóle nie zdają sobie sprawy z tego jak wielki mają na nas wpływ, jak niektórych podziwiamy, zabiegamy o ich uwagę czy wzorujemy się na nich. Potrafią zainspirować, zrozumieć, powiedzieć zdanie, które na zawsze zostaje ci w głowie i przewrócić poglądy na wszystko. Wielu potrafi podnieść na duchu, wyciągnąć z dołka, przejąć się losem, dać kopa do działania lub zwyczajnie podnieść ciśnienie. Mowa oczywiście o nauczycielach, których zawód mimo WSZYSTKO łatwy nie jest.

Ja miałam szczęście i nie przypominam sobie, by na mojej drodze stanął pedagog, na którego widok żołądek wywijałby mi fikołki z nerwów, a stres na jego lekcji powodował omdlenie. Nie! Wręcz przeciwnie.

W okolicach 4. klasy szkoły podstawowej naszą klasę przejęła młoda nauczycielka – Pani Ewa. Była młoda, stanowcza i wymagająca. Uczyła moją klasę języka polskiego i jednocześnie była naszą wychowawczynią. Potrafiła nam zadać 3 – 4 prace pisemne w stylu list, rozprawka, opowiadanie w tygodniu! Serio. Wymyślała tak szalone tematy, że trzeba było naprawdę się nagłówkować, by sprostać jej oczekiwaniom. Mi tego rodzaju zadania absolutnie nie przeszkadzały, a był to czas kiedy wypracowania pisało się odręcznie na kartce A4, nie można było oddawać pracy pomiętej, pokreślonej tudzież naznaczonej obecnością korektora. W związku z tym po wygimnastykowaniu mózgu i wylaniu swojej kreatywności na kartkę, zanim następnego dnia oddałam pracę do oceny, wielokrotnie przepisywałam ją ręcznie, by była idealna. Wiele razy nie zgadzałam się z wystawioną przez panią Ewę oceną oraz jej podejściem do moich fantastycznych wypocin. Ale jest to nauczycielka, która zdecydowanie mnie ukształtowała i popchnęła w kierunku pisania. Na pewno do dziś nie wie jak wielki miała na mnie wpływ. Choć wiem, że koledzy uzdolnieni matematycznie nie darzyli jej ciepłym uczuciem za te „przeklęte wypracowania”. Miałam także wspaniałą panią od geografii, która nadal jej uczy. Jej mapki konturowe po prostu kochałam. Sprawdzanie nas ze znajomości rzek w Ameryce Północnej czy nazw jezior w Afryce sprawiało mi szaloną radość. Zawsze 5! Pani od matematyki też była w porządku, ale to ze mną w kwestii matematyki nigdy nie było ani nie będzie w porządku, więc mimo że świetnie tłumaczyła, mój mózg jeszcze świetniej to wszystko odrzucał.

Aaaaa właśnie sobie przypomniałam stresowe omdlenia. Tak! W czasach liceum panicznie bałam się języka niemieckiego. Kiedy ja zaczynałam przygodę z niemcem, reszta mojej klasy była już na średnim poziomie wtajemniczenia. Ja nie umiałam nawet się przedstawić. Z lekcji wychodziłam załamana, a nauczycielka była ogromne wymagająca. Dziobałam sama w domu, słuchałam płyt i po byciu najgorszą w klasie udało mi się dojechać do 4! Duma mnie rozpierała, a przed maturą zamiast doskonale spikać po angielsku cała nasza klasa umiała lepiej szprechać po niemiecku. Taki miała dar uczenia. Absolutnie umiała trzymać w ryzach towarzystwo. Koniec wspomnień.

Dzień Nauczyciela – 14. października, więc nie zapomnijcie o tych, którzy mogą wywrzeć ogromny wpływ na Wasze dzieci, a może już to zrobili? Wydaje mi się, że dobry wychowawca to nie tylko osoba, która świetnie potrafi przekazać wiedzę. To także ktoś kreatywny, wrażliwy, pełen zaraźliwej pasji, z poczuciem humoru i przede wszystkim SPRAWIEDLIWY. Takich nauczycieli życzę swoim i WASZYM dzieciakom od przedszkola po studia!

I pamiętajcie, że szkoły nie tworzą tylko uczniowie i nauczyciele, to także cała masa innych ludzi, bez których ten mechanizm się nie kręci. Bo 14. października to Dzień Edukacji Narodowej. W tym dniu świętują wszyscy, którzy z oświatą są związani.

Niech moc będzie z Wami i z NAUCZYCIELAMI (wiemy przecież, że dzieciaki i młodzież potrafią nieźle dać popalić).
KOMENTARZE
O AUTORZE
Paulina Kałużna
Paulina Kałużna
Uzależniona od czytania, zwłaszcza biografii i kryminałów, a od pewnego czasu także od literatury dla dzieci. Mama dwóch córek, dla których zaczęła pisać bajki. Fanka płyt winylowych, uwieczniania na zdjęciach największych pierdoł związanych z własnymi dziećmi, Tatr i koloru niebieskiego. Od gotowania woli chodzić na gotowe, nie znosi bałaganu, nie zaczyna dnia bez kawy z mlekiem i nie kończy go bez przeczytania choć jednej strony książki. Lubi pisać!
PODOBNE WPISY
Flet zagościł w naszym domu
Gdy Twoje dziecko zaczęło przygodę z instrumentem, a ten...
Baza musi być!
To niesamowite, że w życiu każdego człowieka - bez wzglę...
Bezpieczne wycieczki w Parku Makiet MIKROSKALA w Koninie
Zapraszamy do rezerwacji grupy zorganizowane...
WYSZUKIWARKA
ZAMKNIJ
NEWSLETTER
Bądź na bieżąco i zapisz się do newslettera
ZAMKNIJ