CENTRUM INFORMACJI DLA RODZICÓW
Budując zespół
Autor: Ewa Kempska

Budując zespół

Szkoła...

Pierwsze skojarzenie jakie przychodzi mi do głowy to: szkoła-miejsce spotkań, bo takim jest, a jeśli nie jest- to takim powinno być! Możemy szczycić się realizacją podstawy programowej, co wielokrotnie (niestety) utożsamiane jest z „przerobieniem podręcznika”, ale czy o to chodzi w edukacji? Czy to nie kompetencje społeczne mają decydujący wpływ na nasze życie, funkcjonowanie w różnych grupach społecznych? Dla mnie odpowiedź jest oczywista i jednoznaczna, dlatego w mojej pracy nauczycielskiej wiele uwagi poświęcam właśnie budowaniu wzajemnych relacji uczniów, rodziców, nie zapominając przy tym o moich (szkolnych, ale nie tylko) własnych relacjach. Budowanie ich to nieustający proces. Dobrych relacji nie da się zbudować raz na zawsze. Jedno jest pewne - w znacznym stopniu wpływają one na nasze życie, na nasze funkcjonowanie, zdrowie, dobrostan.

Nie da się ich stworzyć za pomocą podręcznika, ani wyłącznie na lekcji od… do… Wszystko co ważne w kontaktach, dzieje się przede wszystkim jakby poza szkołą, dlatego wiele moich działań podejmuję nie tylko kiedy muszę, ale wtedy kiedy chcę. Budowanie zgranego zespołu klasowego to niełatwa sztuka, nie można tego dokonać bez pozytywnych wzajemnych relacji rodziców ze sobą oraz relacji na linii ja jako wychowawca/nauczyciel - rodzic. Pragnę zatem podzielić się moimi pomysłami w jaki sposób wspólnie można pracować nad tym, aby wzajemnie być dla siebie ważnymi. Ważne są relacje nauczyciel - rodzic. Wiele dobrego zadzieje się w klasie, kiedy będziemy mieli rodziców - sojuszników.

Spotkań z rodzicami warto nie ograniczać wyłącznie do rozmów na temat uczniów. Są one oczywiście jednym z tematów wspólnych a także indywidualnych rozmów. Warto przy tym mówić o mocnych i słabych stronach ucznia, o tym nad czym wspólnie trzeba popracować zarówno w kwestii zachowania, jak i trudności szkolnych. Spotkania z rodzicami to też wspólne wypicie kawy czy też herbaty, to rozmowy na temat tego co nas łączy, co dla nas ważne. To w opinii rodziców okazja do wspólnego porozmawiania, “poplotkowania”, bo „wciąż mało czasu, aby się spotkać.” A może uda nam się przekonać rodziców na trening relaksacyjny? Wspólne podejmowanie decyzji i stały kontakt - niemalże codzienny - to klucz do prawidłowych relacji. Warto by rodzice założyli wspólną grupę w mediach społecznościowych. Może nawet założyć 2 grupy-jedną bez naszego udziału, aby dać rodzicom swobodę komunikowania się, wyrażania poglądów, wspólnych ustaleń klasowych. Wspólne komunikaty nie ograniczajmy wyłącznie do wymiany informacji klasowych - mogą to być memy, krótkie filmiki... Warto jednak na samym początku ustalić wspólnie granice, swoją strefę prywatności.

Wzajemne organizowanie imprez szkolnych i klasowych

Wigilia klasowa, włączanie się do Dnia Patrona szkoły, Dzień Matki i Ojca to też element budowania zespołu. Starajmy się, aby imprezy te nie były szablonowe - wierszyk do domu, aby się nauczyć wspólnie z mamą a potem wysłuchanie go po raz kolejny podczas uroczystości klasowej? Nie. Imprezy te starajmy się traktować jako okazję do integrowania całego zespołu: rodziców, uczniów. Stąd też warto zaprosić na nie rodziców, ale i rodzeństwo naszych uczniów. Dzień Matki i Ojca - może wspólne popołudniowe spotkania: podchody, nasza ucieczka ze szkoły, gdzie wszyscy będą nas szukali według wskazówek jakie dostaną od nas w ustalony sposób, np..: w liście o którym ich poinformujemy sms-em. A my spokojnie ukryci na wystawie sklepowej w charakterze manekina. A potem wspólna pizza, wspólne wycieczki z rodzicami - jednodniowe, jak i kilkudniowe także budują relacje, wspólne pieczenie z rodzicami i uczniami pierników w okresie przedświątecznym, wyjazd z rodzicami /uczniami na Noc Muzeów, do teatru, czy też kina lub kręgle wspólnie z dziećmi.

Bardzo cenne są rozmowy na tematy trudne zainicjowane przez rodziców, jak i przez nas i przy tym wzajemna szczerość - nie przeczę, że zawsze się udaje, ale zawsze warto próbować. Musi temu towarzyszyć wzajemne zaufanie, jak i kultura rozmowy, wymiany poglądów. Jeśli my dorośli nie będziemy w taki sposób prowadzili rozmów, to nie nauczymy tego naszych dzieci/uczniów.

W zespole klasowym budowanie zespołowości i wzajemnych relacji możemy rozpocząć od:
- ustawienia ławek w inny niż tradycyjny sposób - np...: w podkowę, podwójnie,
- dzielenia się słodkościami, owocami… i to nie tylko przez uczniów, ale także zainicjowane przez nas. Nasi uczniowie przecież nas naśladują,
- pracy w zespołach - za każdym razem innych, nawet z osobami, za którymi niezbyt przepadamy. A wszystko po co, aby uczyć się sztuki kompromisu, przegrywania, ale też dostrzegania, że działając wspólnie bez kłótni- można coś zrobić fajnego. Przecież niejednokrotnie przyjdzie uczniom się zmierzyć w dorosłym życiu z ludźmi, których nie będą zbytnio lubili. I co wtedy bez wcześniejszych tego typu doświadczeń?
- nie pomaganiu sobie kiedy nie trzeba - chodzi o takie sytuacje (zwłaszcza wśród uczniów najmłodszych), w których uczeń pomaga, mimo, że dana osoba tego nie oczekuje. Albo też wychodzenie zawsze naprzeciw z pomocą, kiedy to osoba jej potrzebująca nie ma szansy na samodzielne poproszenie o nią. A wszystko po to, by młody człowiek, za którego wychowanie i rozwój jesteśmy odpowiedzialni, nie wykształciło w sobie wyuczonej bezradności.Nauczmy dziecko, że jeśli czegoś nie ma- samo powinno poprosić o pożyczenie kolegę/koleżankę,
- nie pozwalaniu na skarżenie, bo to nie służy niczemu dobremu,
- wspólnym spaniu w szkole- wtedy jest to wspaniały czas by porozmawiać, posłuchać ulubionej muzyki każdego ucznia, nauczyciela, pograć w planszówki, stworzyć mini przedstawienie teatralne z wykorzystaniem kartonów, bądź mapetów zrobionych samodzielnie ze skarpetek, nagrać stworzony filmik, po raz setny pobawić się w ulubiona grę czy zabawę, przygotować wspólnie śniadanie, czy też kolację… Warto dać uczniom czas bez zapełniania go co do minuty-jest on bardzo wartościowy. Wtedy odbywają się wspólne rozmowy, a niekiedy jest to czas potrzebny na milczenie i bycie ze sobą.

Wspólne działanie, spacer, towarzyszenie podczas wycieczki to cenny czas na rozmowy indywidualne bądź grupowe z uczniami na tematy, które ich nurtują a na które nie otrzymali zadawalających odpowiedzi od dorosłych. Warto też dać uczniom przestrzeń na kłótnię, by sami spróbowali dojść do porozumienia. Uczymy w ten sposób naszych uczniów kompromisu, samodzielnego rozwiązywania problemów i konfliktów.

Pamiętajmy, że kluczem dobrych relacji jest zawsze rozmowa a nade wszystko umiejętność uważnego słuchania.
KOMENTARZE
PODOBNE WPISY
Rekrutacja do Niepublicznego Żłobka TULISIE w Koninie - zapisy
TULISIE to kameralny niepubliczny żłobek w Koninie...
STRING ART, czyli wyzwanie
Tańcowały gwoździe z nitką...
WYSZUKIWARKA
ZAMKNIJ
NEWSLETTER
Bądź na bieżąco i zapisz się do newslettera
ZAMKNIJ