CENTRUM INFORMACJI DLA RODZICÓW
Ciekawa rozmowa z ciekawym człowiekiem czyli duch dialogu motywującego w szkole
Autor: Ewelina Kalczyńska-Wrzeszcz

Ciekawa rozmowa z ciekawym człowiekiem czyli duch dialogu motywującego w szkole

Rozmowy osób dorosłych z dziećmi i młodzieżą często bywają dla jednych i drugich wyzwaniem. Niezależnie od tego, czy są to dialogi z własnymi dziećmi, czy takie, w których występujemy w roli pedagoga, nauczyciela, wychowawcy.

Na przestrzeni lat powstało wiele publikacji w formule poradników, które za cel stawiają podpowiadanie zniechęconemu czytelnikowi, jak ma komunikować z kimś, kogo perspektywa i punkt widzenia tej samej sprawy są tak różne od jego.

Młodzi ludzie każdego dnia zmuszeni są stawiać czoła rozmaitym trudnościom. Podejmują życiowe wyzwania, dokonują niełatwych wyborów (pytając siebie samych czy zachować się zgodnie z oczekiwaniami rówieśników, czy raczej w zgodzie z prośbami rodziców, czy też może postąpić według własnego uznania); zastanawiają się nad wyborem szkoły, pytają siebie: co jest dla mnie najważniejsze? Odpowiedzi na te życiowe zagadki, wiążą się z ryzykiem, niepewnością, a co za tym idzie - obawami.

Mając świadomość powyższego, wielu dorosłych nosi w sobie wewnętrzny imperatyw udzielania pomocy osobom słabszym, mniej zaradnym, mniej kompetentnym. Chcemy pomagać dzieciom i młodzieży. szczególnie, gdy obserwujemy ich trudności emocjonalne, niepożądane lub zaburzone zachowania, to, jak wchodzą w sytuacje konfliktowe. Niestety nierzadko owa potrzeba udzielania wsparcia słabnie na sile, gdy zachowanie dziecka postrzegane jest jako agresywne, zbuntowane względem rodziców, nauczycieli, gdy dziecko powtarza klasę, eksperymentuje z używkami, czy doświadcza kłopotów z prawem.

Szczególnie, jeśli szczycimy się dyplomami i wieloletnim doświadczeniem, mamy poczucie bycia jedyniekompetentnymi specjalistami - pomagaczami. Często, kierowani najlepszą intencją, chcemy tę swoją biegłość przekazać młodszemu pokoleniu. Przywykliśmy do tego, żeby, w relacji z jego przedstawicielami, ustawiać się w roli eksperta i z dużą łatwością narzucamy co należy a czego nie należy robić, co jest dobre i właściwe, a co nie. Szczególnie kiedy chcemy szybko naprawić jakąś „nieprawidłowość”, wyliczamy jednym tchem listę zakazów i nakazów. Z wysokim prawdopodobieństwem natrafimy wtedy albo na opór dziecka, albo wycofanie się, albo podporządkowanie, stwarzające pozory zmiany. Każde z wymienionych zachowań pojawi się w związku z chęcią uniknięcia kary. I pomimo, że będzie nam się wydawało, że działamy w celu zmobilizowania młodego człowieka do „poprawy” zachowania, jego reakcja nie będzie miała nic wspólnego z wewnętrzną motywacją do zmiany.

W podobnych sytuacjach wielu dorosłych zadaje sobie pytanie - dlaczego praca z młodymi ludźmi jest taka trudna, a nasza pomoc nieskuteczna.

Młodzież z założenia nie ufa osobom spoważniałym. Obawia się braku zrozumienia z ich strony, prześmiewczego krytycyzmu, bagatelizowania problemów lub wręcz potępienia i kar. Truizmem zdaje się fakt, że sama różnica wieku, a co za tym idzie - doświadczenie życiowe, czyni naszą relację z młodymi asymetryczną. Jak zatem rozmawiać, żeby nie podbijać oczywistego dysonansu, który u dorosłych rodzi poczucie bezradności i bezsilności a u dzieci niechęć?

Odpowiedź niesie koncepcja dialogu motywującego, definiowanego, jako „oparta na współpracy i skoncentrowana na osobie forma prowadzenia rozmowy, służąca wydobywaniu i wzmacnianiu motywacji do zmiany”1. Jak zauważają sami autorzy – to raczej styl bycia z drugim człowiekiem niż metoda pracy z nim.

Dziecko, nastolatek, a także wielu z nas, w „bólu emocjonalnym” pragnie być przede wszystkim wysłuchany i zrozumiany, w atmosferze życzliwości i akceptacji. To rodzi poczucie zaufania i bezpieczeństwa, otwiera przestrzeń do lepszego poznania siebie nawzajem, swoich potrzeb, poglądów, do poszanowania indywidualności i tworzenia autentycznej więzi. Założenia te, wyrastające z dorobku czołowego przedstawiciela podejścia skoncentrowanego na osobie – Carla Rogersa, wg badaczy i klinicystów stanowią niezbędne warunki do wystąpienia u osoby korzystnej zmiany w życiu.

Nie ulega wątpliwości, że większość dzieci łamiących zasady, zna je doskonale. Nieustanne ich powtarzanie z pewnością u wielu rodzi niechęć. Podążając za wytycznymi dialogu motywującego zrozumiemy, że tylko empatyczne rozeznanie powodów złamania zasad, przybliża ucznia do możliwości zmiany jego zachowania. Bez oceniania, i nieakceptacji, które nietrudno wyczytać z twarzy zdegustowanych dorosłych; rozumienie, a nie branie odpowiedzialności za zachowanie dziecka i próbowania „na siłę” je zmieniać. Zarówno rodzice, jak również specjaliści z zakresu pedagogiki i psychologii, którzy naciskają na zmianę, ryzykują powstanie potrzeby ujawnienia oporu przed nią.

Chcemy skutecznie wpływać na motywację dzieci i nastolatków, ale kiedy, w naszej ocenie, zachowają się nieodpowiednio - nie potrafimy już spojrzeć na nich z pozytywnym nastawieniem i przekazać im wiary w to, że dzięki m.in.. naszej pomocy wyrosną na wartościowe osoby. Zrodzone w głowie młodego człowieka poczucie bycia nieakceptowanym wyzwala uczucia wstydu czy poczucia winy, które najczęściej przejawia w formie sprzeczki, przerywania czy ignorowania wypowiedzi autorytarnego rozmówcy. A wtedy szansa na umotywowaną wewnętrznie zmianę staje się znikoma. Szereg obserwacji klinicznych wskazuje, że empatyczne, uważne słuchanie, odzwierciedlanie, zadawanie otwartych pytań i dowartościowywanie są wystarczającą interwencją w trudnych sytuacjach w szkole i poza nią. Pozwalają dzieciom uspokoić się i sprawiają, że za niedługi czas relatywnie chętniej wracają do rozmów.

Powyższe proste techniki, wraz z podsumowaniem, czyli sprawdzeniem stopnia zrozumienia naszego interlokutora, zawarte zostały przez autorów podejścia w, wymownie brzmiącym, akronimie OARS.

Jednak w dialogu motywacyjnym przyjmuje się, że zaproszenie młodego pokolenia do przejmowania odpowiedzialności za siebie samych jest możliwe do osiągnięcia, nie tylko dzięki stosowanym technikom, ale przede wszystkim dzięki przestrzeganiu w rozmowie tzw. ducha dialogu. Opiera się on na czterech zasadach kontaktu z drugim człowiekiem:
1. Bezwarunkowym akceptowaniu, zamiast poddawaniu ocenie, niezależnie od tego, jak złe, naszym zdaniem, zachowania przejawia.
2. Nawiązywaniu współpracy, zamiast konfrontowaniu, tłumaczeniu, argumentowaniu, moralizowaniu.
3. Wydobywaniu (pomysłów, sądów, hierarchii wartości dziecka, aby poczuło, że potrafi samo dokonać zmiany) zamiast sugerowaniu, lub co gorsza, wymuszaniu naszych rozwiązań.
4. Poszanowaniu autonomii, zamiast nieustannego kontrolowania i przejmowania odpowiedzialności; myślenie o każdym człowieku (także o dziecku) jako niezależnej jednostce, która obserwuje, uczy się i nabywa doświadczeń, dzięki czemu nabywa wiedzę o świecie, o ludziach i o sobie samym.

Tylko dzięki atmosferze akceptacji i autentycznej troski o jego dobro, młody człowiek może odkryć, że to, czego potrzebuje do zmiany, jest w nim samym.

Stosowanie powyższych technik dialogu motywującego w zgodzie z jego duchem, znacznie ułatwia nawiązanie relacji, zmniejsza opór, pozwala na szczery, prawdziwy kontakt obu stron. Sprawia, że dialog z dziećmi i młodzieżą przestaje być wytężoną pracą pedagogiczno-psychologiczną, a staje się po prostu ciekawym spotkaniem z ciekawym człowiekiem.

Badacze i praktycy podkreślają, że najważniejsza jest nie ilość czasu spędzonego na rozmowie, ale jakość kontaktu z drugim człowiekiem. Np. wg Rubaka2 rozmowa trwająca zaledwie kwadrans, ale prowadzona w duchu dialogu motywującego, aż w 64% przypadkach prowadzi do podejmowania przez osobę jakichś działań w kierunku zmiany. W celu szczegółowej analizy tych procesów, osoby pracujące omawianą metodą, odwołują się do Transteoretycznego Modelu Zmiany3, który, obok podejścia humanistycznego, stanowi podłoże teoretyczne omawianej koncepcji.

Na całym świecie, od wielu lat, specjaliści, opierający swe działania na koncepcji dialogu motywującego, prowadzą warsztaty dla nauczycieli, doradców zawodowych, coachów, kuratorów pracujących z młodymi, mającymi problemy z prawem, lekarzy psychiatrów, pracujących w obszarze uzależnień, ale także dla rodziców. Niektórzy z tych dorosłych, zdradzają pewne trudności, nie tyle w procesie nabywania wiedzy nt. technik dialogu, ale opanowując umiejętność podążania z jego duchem. Może to wynikać z faktu, że uświadamiając sobie anamnestyczne źródła postępowania drogą przymusu, stają przed koniecznością przepracowania utrwalonych, stereotypowych przekonań.

Jak zauważają refleksyjnie sami autorzy podejścia – dialog motywujący nie może być traktowany jako panaceum na wszystkie problemy, wiążące się ze zmianą zachowania. Do tej pory nie ustalono jednak względem kogo nie powinno się stosować tej metody.

Niektórzy eksperci, odwołujący się do innych koncepcji, poddają krytyce omawiane strategie, zarzucając m.in. spoufalanie się z dzieckiem, czy bagatelizowanie niepożądanego zachowania. Także rodzice nie zawsze akceptują taką formę pracy z ich dzieckiem, głównie z powodu oczekiwania natychmiastowych rezultatów, postępów. Prawdą jest, że pracując tą metodą trzeba wykazać się wysokim poziomem uważności, by nie przeoczyć momentu, w którym oddziaływania dyrektywne będą bardziej zasadne. Warto stosować dialog motywujący w pracy z dziećmi i młodzieżą. Umiejętnie prowadzony, buduje w młodym człowieku poczucie zaufania do samego siebie i przekonanie, że całkiem sporo potrafi. Podnosi jego wartość we własnych oczach i pozwala mu czuć się ważnym, dzięki dowiedzeniu się, że to, co myśli jest istotne i brane pod uwagę. Praca dialogiem motywującym opiera się na wydobywaniu zasobów i pokazywaniu dziecku, że są takie obszary jego działań, w których jest świetne. Uczy także zaufania do świata dorosłych, którzy zwracają uwagę nie tylko na umiejętności i mocne strony, ale również na podejmowane próby i wysiłek włożony w zmianę. To powoduje, że młody człowiek czuje się bezpieczne i zwyczajnie nie potrzebuje się buntować. A to z kolei stanowi podwaliną efektywnej współpracy, ukierunkowanej na pożądany cel – zachowywania się „w porządku” nie tylko w relacji z innymi ludźmi ale także w kontakcie z samym sobą.
Miller, W.R., Rollnick, S. (2009).Wzmacnianie motywacji do zmiany w terapii nadużywania substancji. Warszawa: PARPAMEDIA, s. 137
Rubak S., Sandboek A., Lauritzen T. & Christensen B. (2005). Motivational interviewing: A systematic review and meta analysis. British Journal of General Practice”, 55(510) 
Prochaska, J. O., DiClemente, C. C. (1982). Transtheoretical therapy: Toward a more integrative model of change. Psychotherapy: Theory, Research & Practice, 19(3)
KOMENTARZE
PODOBNE WPISY
Budując zespół
Zapraszamy Was na cykl artykułów wybitnych specjalistów ...
Roszczeniowy rodzic - kto to taki?
Zapraszamy Was na cykl artykułów wybitnych specjalistów ...
WYSZUKIWARKA
ZAMKNIJ
NEWSLETTER
Bądź na bieżąco i zapisz się do newslettera
ZAMKNIJ