CENTRUM INFORMACJI DLA RODZICÓW
Dlaczego warto być nauczycielem, który słucha?
Autor: Magdalena Grzeszkiewicz - Brzęcka

Dlaczego warto być nauczycielem, który słucha?

Na to pytanie łatwo odpowiedzieć, bo wtedy mamy prawidłowe relacje zarówno z uczniami jak i ich rodzicami. Warto stwarzać sytuacje, w których wszyscy czujemy się dobrze. A taki stan można osiągnąć tylko wtedy, gdy będziemy słuchać. 

To postawa nauczyciela decyduje o relacjach...

Sądzę, że najważniejszym zadaniem nauczyciela i wychowawcy jest stwarzanie takiej relacji, żeby uczeń czuł się bezpiecznie i komfortowo w szkole. Uważam, że ważniejsze od realizacji podstawy programowej jest budowanie prawidłowych relacji. Nie mniej ważne są prawidłowe relacje z rodzicami.
Myślę, że warto postawić na otwartość i autentyczność plus zaangażowanie.

Budowanie relacji z uczniami jest zdecydowanie łatwiejsze…

Jeśli jestem wychowawcą klasy sportowej, to interesuję się dyscyplinami sportowymi, które uprawiają moi uczniowie, ich sukcesami i porażkami. Organizuję wspólne wyjazdy na mecze piłkarskie i znam ulubione kluby i piłkarzy moich uczniów. Jeśli jestem wychowawcą klasy integracyjnej staram się po pierwsze wiedzieć wszystko o moich uczniach, szczególnie tych wymagających specjalnej troski. Po drugie zwracam uwagę na empatię panującą w relacjach między uczniami. Ze wszystkimi klasami, w których uczę, mam założoną grupę na Messengerze, co zdecydowanie ułatwia nam współpracę. Przygodę z klasą czwartą zaczynamy od dwudniowego wyjazdu integracyjnego. W ogóle uważam, że wspólne podróże integrują zespół i budują więzi. Moje godziny wychowawcze to nie kolejna lekcja języka polskiego, ale często dyskusje na aktualne tematy, zawsze reaguję, gdy dzieje się coś niezwykłego w kraju lub na świecie. Pracujemy nad NVC, bo wiem, że umiejętność komunikacji bez przemocy bardzo ułatwia życie. Czytamy ciekawe książki, najczęściej wybrane przez uczniów. Każdy rok szkolny zaczynam drobnym upominkiem dla każdego ucznia i motywacyjnym cytatem. Na zakończenie roku wręczam każdemu list lub np. niezwykłe świadectwo z kolorowymi paskami. Wprowadzenie oceniania kształtującego i prowadzenie OK.zeszytu świetnie wpłynęło na budowanie relacji z uczniami, oni już wiedzą, że uczą się dla siebie, że najważniejsza jest ich wewnętrzna motywacja.

Moi uczniowie wiedzą, że zawsze ich wysłucham. A najważniejsze, że ich nie oceniam, nie krytykuję, daję prawo do popełniania błędów.

Dobre relacje z uczniami zależą również od naszych relacji z rodzicami, a te trochę trudniej zbudować. Przede wszystkim dlatego, że rodzicom trudno wyjść ze strefy komfortu, często postępują tak jak postępowali ich rodzice. I mimo, że kiedyś się buntowali dzisiaj postępują dokładnie tak samo. To samo jest ze szkołą, większość z nich nie lubiła tej instytucji, ale innej nie zna i bezpieczniej nic nie zmieniać. Tylko stworzenie przyjaznej atmosfery, uświadomienie rodzicom, że muszą być odpowiedzialni za edukację swojego dziecka, daje nam szansę. Najważniejszy jest dialog, budowanie przyjaznej atmosfery. Zapraszam rodziców na rodzinne warsztaty np. przed świętami Bożego Narodzenia lub Wielkanocą. Organizuję wspólne wyjazdy, np. do muzeum lub na mecz. Nasze spotkania zawsze odbywają się przy kawie, herbacie i czymś słodkim. A każdą rozmowę z rodzicem zaczynam od mówienia o sukcesach i dobrych cechach dziecka. Czasami na tych spotkaniach organizuję zabawy integracyjne. Podaje rodzicom swój prywatny numer telefonu, ale od razu ustalam jasno granice. Mój numer telefonu mają również moi uczniowie, ale oni też znają obowiązujące zasady. Kiedy rozmawiam z rodzicem, przede wszystkim uświadamiam im, że to oni są ekspertami od własnego dziecka, a ja ich mogę tylko wspierać. Jest jedno „ale” nigdy nie pozwolę zrobić krzywdy żadnemu dziecku i jestem gotowa „walczyć” nawet z rodzicem.

Mam świadomość, że uczniowie przychodzą do szkoły z bagażem kłopotów, zmartwień i czasami ważniejsza niż rozbiór logiczny zdania jest po prostu rozmowa z nim. Nie zasłaniajmy się realizacją podstawy programowej, bo każda zawiera rozwijanie kompetencji miękkich.

Hitem mojej współpracy z rodzicami i uczniami jest organizowanie wywiadówek po pierwszym półroczu w formie RUN, czyli RODZIC – UCZEŃ – NAUCZYCIEL. To duże wyzwanie, po pierwsze dlatego, że muszę poświęcić na jej organizację dwa popołudnia. Dla każdego ucznia przeznaczam od 10 do 15 minut. Po drugie do tych spotkań trzeba się przygotować. Uczniowie przygotowują podsumowanie pierwszego półrocza, ale mówią tylko o swoich sukcesach. Przedstawiają nam swoje plany na 2. półrocze. To co najbardziej lubią uczniowie, to ankieta dla rodziców, którą albo przygotowuję ja, albo oni sami. Pytania sprawdzają czy rodzic zna swoje dziecko. Ten rodzaj spotkań budzi mnóstwo emocji, a ja poznaję bardziej relacje jakie łączą dziecko z rodzicem.

Bycie nauczycielem to duże wyzwanie, bycie wychowawcą to ogromna odpowiedzialność, ale warto postawić na jakość. Z perspektywy ponad trzydziestoletniego doświadczenia wiem, że warto. Świetne uczucie, kiedy na zebraniu pojawia się rodzic - były uczeń i mówi, że bardzo się cieszy, że będę wychowawcą jego dziecka. 
 
 
KOMENTARZE
PODOBNE WPISY
Nowoczesna szkoła... innowacyjna, kreatywna  i TIKowa
Zapraszamy Was na cykl artykułów wybitnych specjalistów ...
Nauczyciel - rodzic - współpraca
Zapraszamy Was na cykl artykułów wybitnych specjalistów ...
Laboratoryjny Plan Daltoński współcześnie
Zapraszamy Was na cykl artykułów wybitnych specja...
WYSZUKIWARKA
ZAMKNIJ
NEWSLETTER
Bądź na bieżąco i zapisz się do newslettera
ZAMKNIJ