CENTRUM INFORMACJI DLA RODZICÓW
Dziecko układa puzzle? Będzie dobre z matmy?
Paulina Kałużna
Autor: Paulina Kałużna

Dziecko układa puzzle? Będzie dobre z matmy?

Puzzle były moim uzależnieniem. Kiedy z siostrą byłyśmy małe, wybierałyśmy dwa zestawy puzzli z identyczną ilością kawałków i układałyśmy je na czas. Nie pamiętam, która z nas była szybsza, ale lubię pielęgnować myśl, żeto byłam  JA. Hehehhe. Głupie? Niegłupie? Nie wiem, ale było fajnie. Potem przyszedł czas na coraz mniejsze części i wszystkie stoły w domu były zajęte przez malutkie, kolorowe elementy. Zdarzało się też, że kawałki podłogi, które były mniej użytkowane były okupowane przez coraz to piękniejsze i drobniejsze krajobrazy. Taka była zajawka, takie były czasy. Lepsze były puzzle od technologii, bo tej prawie nie było. No może była, ale nie na moim podwórku.

Zastanawiałam się kiedy wprowadzić puzzle do zabawy mojego dziecka, ale nigdy nie było dobrego momentu. A później jako wystraszona matka debiutantka było tyle rzeczy do ogarnięcia, że o puzzlach zapomniałam. Zaczęłam je układać z córką dopiero wtedy, gdy Mała je od kogoś dostała. Sama nie wiedziałam jaki wiek jest na puzzle odpowiedni. Moja Pociecha otrzymała je w wieku dwóch lat. Były to zwierzątka, które składały się od 2 do 5 części - sporych, kolorowych i wygodnych w układaniu. Mała polubiła tę zabawę od razu, a ja zachwycona, że to JUŻ… zaczęłam kupować następne. Podobnie jak ja kiedyś, stała się puzzlową maniaczką i właściwie od każdego naszego gościa - pudełko takich układanek dostała. Z wiekiem, puzzle stawały się mniejsze, a obrazki składały się z coraz większej ilości kawałków.

Moja młodsza Gwiazdeczka gdy miała 2,5 roku za puzzlami nie przepadała. Od czasu do czasu proponowałam jej układanie tych podstawowych dwu- lub trzyelementowych układanek i czasami udawało ją się skusić. Gdy ze starszą córką układałam bardziej skomplikowane obrazki, też do nas dołączała, ale szybko się zniechęcała. Do zabawy puzzlami jej nie zmuszałam i liczyłam, że przyjdzie na to czas. Tak się stało! Teraz to moje dziewczynki, tak jak ja kiedyś z siostrą, ścigają się w układaniu puzzli. 

Na sklepowych półkach, do wyboru macie całą gamę przeróżnych układanek. Są serie 4 w 1, a w niektórych takich zestawach są oznaczone poziomy trudności. Każda układanka jest wtedy barwiona z tyłu innym wzorem, rożni się też wielkością kawałków i ich ilością. Możecie kupić także puzzle, które najpierw się koloruje, potem układa. Są puzzle giganty, puzzle przestrzenne, plastikowe, drewniane. Istnieją puzzle-miarki, które po złożeniu można skleić i przyczepić do ściany, by zaznaczać wzrost dziecka w danym wieku. A na obrazkach ulubieni bohaterowie maluchów. To też może zachęcić dzieciaki do układania. Generalnie full wypas.

A jakie korzyści z układania? Kto by pomyślał!

Kiedyś wyczytałam, że do układania puzzli można zachęcać już dziecko w 18-tym miesiącu życia. My zaczynaliśmy w 24 miesiącu, ale jeśli macie ochotę, możecie spróbować wcześniej. Kluczowe jest słowo zachęcać! Nic na siłę.

Eksperci twierdzą, że układanie puzzli rozwija pamięć i koncentrację, uczy cierpliwości, wykształca zdolności manualne, precyzję, spostrzegawczość czy planowanie. Takie zabawy pomagają poznawać także kolory czy kształty. „Amerykańscy naukowcy” podobno udowodnili gdzieś i kiedyś, że dzieci, które w wieku między dwa a cztery latka zaczęły układać puzzle, lepiej radzą sobie z matematyką i zadaniami przestrzennymi. Ja widocznie zaczęłam za późno, bo z matmy jestem noga. Zabawa puzzlami przygotowuje także do nauki czytania i pisania.

Poza tym nic tak nie cieszy jak skończona powodzeniem układanka. To rodzi wiarę we własne możliwości. Uczy, że źle ułożony kawałek należy poprawić, by stworzyć ładną całość. A dla mnie układanie puzzli pogłębia więzi między dzieckiem i rodzicem. To jest jednak wspólnie spędzony czas na dobrej zabawie, która uczy także współpracy.

I jak tu nie kochać puzzli?

Niech moc będzie z wami. Lećcie układać!




 

KOMENTARZE
Aga 6.05.2018 godz: 5:50
Tak to fakt...nic na siłę. Moj syn odkąd pamietam,uwielbiał te zabawe Dzis ma 8 lat Puzzle zamienił na lego Powiem szczerze.....podziwiam go za cierpliwość Bo to mu pozostało Wytrwałość i cierpliwość
Patrycja 7.05.2018 godz: 11:21
Prawda takie układanie bardzo wiele uczy :) Super mądra zabawa :)
Jacek24.12.2019 godz: 23:46
mój syn , niecale 3,5 roku , 8 rodzajów puzzli wymieszanych razem każde tak po 30 elementów każdy układa wszystko w 15 min. czy to molmalne bo jak na to patrzę to lekko się przerażam?
Edyta23.09.2021 godz: 13:04
Mój ma 3 lata i miesiąc i dzisiaj ułożył przed przedszkolem 100 elementów :)
Ola21.12.2020 godz: 11:54
Mój syn ma 28 miesięcy i ogarnia sam już 60 elementów
O AUTORZE
Paulina Kałużna
Paulina Kałużna
Uzależniona od czytania, zwłaszcza biografii i kryminałów, a od pewnego czasu także od literatury dla dzieci. Mama dwóch córek, dla których zaczęła pisać bajki. Fanka płyt winylowych, uwieczniania na zdjęciach największych pierdoł związanych z własnymi dziećmi, Tatr i koloru niebieskiego. Od gotowania woli chodzić na gotowe, nie znosi bałaganu, nie zaczyna dnia bez kawy z mlekiem i nie kończy go bez przeczytania choć jednej strony książki. Lubi pisać!
PODOBNE WPISY
Jesienne inspiracje z liśćmi w tle
Świeca, liście, klej, sznurek i gotowe
Najlepsze życzenia z okazji Dnia Edukacji Narodowej
Dzień Edukacji Narodowej 14 października 2021 r. w Koninie
WYSZUKIWARKA
ZAMKNIJ
NEWSLETTER
Bądź na bieżąco i zapisz się do newslettera
ZAMKNIJ