CENTRUM INFORMACJI DLA RODZICÓW
Jak wybrać fotelik dla juniora - bezpieczny fotelik samochodowy 15-36 kg

Jak wybrać fotelik dla juniora - bezpieczny fotelik samochodowy 15-36 kg

Starszaki tylko w fotelikach z wysokim oparciem!

Dlaczego jest to takie ważne?

A no dlatego, że dziecko które podróżuje na podkładce czy też podwyższeniu
nie ma kompletnie żadnej ochrony.

Podczas zderzenia bocznego, które jest najczęstszym zderzeniem zaraz po zderzeniach czołowych, dziecko uderza głową o szybę lub drzwi samochodu. Jeżeli inny samochód lub rzecz jak np. słup czy bariera, będzie uderzeniem od strony dziecka na podkładce to elementy które wgniatają się do środka kabiny auta uderzają prosto w cały bok dziecka.

Bardzo często rodzice decydują się na zakup nowego auta z poduszkami i kurtynami bocznymi. Owszem jest to bardzo bezpieczne, ale zostało stworzone do ochrony dorosłych, nie dzieci. A więc po zakupie takiego auta rodzice często przesadzają np. 3 czy 4 latków na podkładkę, bo przecież mamy kurtyny będzie bezpieczne! Nic bardziej mylnego. Dziecko może akurat oprzeć głowę o drzwi auta, przecież to dzieję się bardzo często, a w momencie wybuchu tej kurtyny dziecko zostaje uderzone z ogromną siłą i prędkością, a sama kurtyna wyrządzi krzywdę zamiast ratować.

A ile razy zdarza się, że dziecko zaśnie na podkładce i całym ciałem osuwa się na drugą stronę auta? I co wtedy dzieję się z przebiegiem pasów? Co podczas zderzenia czołowego czy bocznego? Nie ma ŻADNEJ ochrony dziecka.
 
W foteliku z wysokim oparciem, dziecko ma ochronę głowy,
jeżeli zaśnie to właśnie o zagłówek opiera głowę.

 
Fotele z wysokim oparciem również stabilizują cały bok dziecka ale przede wszystkim go ochraniają. W ostatnim czasie ADAC testowało skracacz pasów, tak ten słynny wygodny, lekki i mega bezpieczny skracacz dla dzieci. I co wyszło na testach? ADAC ostrzega przed tym urządzeniem jak i przed podkładkami. Dziecko nie ma prowadnic pasów, oprócz tego ze skracaczem podczas zderzenia czołowego pas biodrowy wbija się brzuch. Rezultat jest przerażający: w teście zderzeniowym ADAC pas biodrowy wbija się głęboko w manekina. Może to spowodować bardzo poważne obrażenia wewnętrzne. Ponadto konstrukcja nie utrzymuje górnego pasa samochodowego z dala od wrażliwej szyi dziecka. Tutaj również istnieje ryzyko obrażeń.

Na podkładkach również pas barkowy bardzo często przebiega po szyi dziecka, jest to niekomfortowe uciska i po prostu boli, jeżeli dzieje się to w przypadku dorosłego, zawsze mamy możliwość regulacji pasa, ale dziecko najzwyczajniej w świecie ten pas przełoży za plecy, lub będzie go trzymało ręką i odciągało od szyi. Co może stać się z dzieckiem, które przełożyło pas za plecy? Podczas zderzenia NIC nie trzyma górnej części ciała dziecka, więc jest ono bezwładnie wyrzucane do przodu, do momentu zetknięcia się z innym przedmiotem, własnymi kolanami czy też fotelem przednim. Po takim uderzeniu uszkodzone są kręgi szyjne.

W fotelikach z wysokim oparciem mamy prowadnicę pasa barkowego zaraz pod zagłówkiem dlatego też ten pas prowadzony jest idealnie przez środek barku. Oczywiście nie w każdym modelu, nie na każdym dziecku i nie w każdym aucie.

Mierzenie foteli to konieczność, przede wszystkim ze względu przebiegu pasa biodrowego, ale również ze względu na wiele innych elementów, odpowiadających za ochronę naszego dziecka.

Bardzo często słyszę, że fotelik ostatniej kategorii, czyli właśnie ten na pasy samochodowe, według rodziców pasuje zawsze i do wszystkich aut. Znów bardzo mylne pojęcie. Z doświadczenia opiszę jeden przykład, który mam nadzieję, że pokaże jak ważne jest mierzenie foteli. Miałam dwie klientki. Dwa różne auta. Dwie różne kanapy auta. Jedno dziecko miało około 130 cm a drugie 110 cm. I co się stało? Teoretycznie dla dziecka o wzroście 130 cm każdy fotel powinien pasować i wielka niespodzianka, bo ze wszystkich modeli pasował tylko JEDEN w którym pas przebiegał prawidłowo. Dla dziewczynki 110 cm pasował już inny model, który w ogóle nie pasował dla większego dziecka. Tak więc mierzyć, mierzyć i jeszcze raz mierzyć, i to foteliki w każdej grupie wiekowej nie tylko tej najstarszej. Abyśmy mieli pewność, że nasze dziecko jest bezpieczne, fotel musi pasować do dziecka i kanapy auta, i musi być przetestowany na bardziej rygorystycznych warunkach np. w ADAC lub z homologacją ECE R 129 czy też i-size.

Kolejna rzecz, dlaczego tak ważne są te testy? Dlatego, że w podstawowej homologacji ECE R 44 04 testy są przy prędkości 50 km/ h wraz z manekinem generacji P, przy którym naprężenie pasów mierzy się za pomocą wkładki z modeliny. Tu również nie mamy zderzeń bocznych, tak więc nie wiemy jak zachowa się dany model fotela na tej homologacji podczas zderzenia bocznego. ADAC czy homologacja i -size testuje fotele z manekinami najnowszej generacji serii Q, te manekiny posiadają setki czujników, które dają nam prawdopodobniejsze wyniki. Oczywiście jest również test zderzenia bocznego.


Fotele muszą mieć TESTY nie ATESTY. Jaki ATEST może mieć fotel?
Ogólnie można powiedzieć, że homologację, ale to dzięki TESTOM zderzeniowym wiemy, że dany fotel jest bezpieczny dla naszego dziecka.

Wybierajmy świadomie...

#BezpieczeństwoNaszychDzieci

Cieszymy się, że i my możemy wspierać ideę bezpiecznego przewożenia dzieci
i promować akcję i działalność punktu O fotelikach!


Po więcej informacji na temat oferty i danych kontaktowych punktu "O fotelikach" w Koninie kliknij w nasz >>KATALOG FIRM<<
KOMENTARZE
PODOBNE WPISY
WYSZUKIWARKA
ZAMKNIJ
NEWSLETTER
Bądź na bieżąco i zapisz się do newslettera
ZAMKNIJ