CENTRUM INFORMACJI DLA RODZICÓW
Najlepsi, bo „przyprószeni” doświadczeniem
Paulina Kałużna
Autor: Paulina Kałużna

Najlepsi, bo „przyprószeni” doświadczeniem

U nas w kalendarzu te daty są zwykle pogrubione na czerwono, bo to persony bez których życie nasze i naszych latorośli byłoby uboższe. Wprowadzają beztroskę, ogrom miłości i całą paletę barw, których my jako rodzice wprowadzić nie jesteśmy w stanie.

Mowa oczywiście o wspaniałych BABCIACH i DZIADKACH, którzy 21 i 22 stycznia czekać będą na życzenia od swoich małych szkrabów i tych nieco większych wnuków.

Z tej okazji nie może zabraknąć tekstu im poświęconego. Przed Wami rozmowa z super babcią - otwartą, szczerą, pozytywną, która mimo wielu przeciwności losu zawsze była i jest uśmiechnięta! Potrafi podzielić swój czas na pracę, wnuki, pasję i znajomych. To jedna z największych fanek KoninDzieciom.pl, z portalami społecznościowymi jest „za pan brat”, ma więcej znajomych na „fejsie” niż ja!, na messangera mówi „mes”, do telefonu wklepuje nowe kontakty szybciej niż ja, świetnie gotuje, a ostatnio kompletnie zbzikowała na punkcie scrapbookingu. Poznajcie Halinę Dobersztyn – babcię, która wie co w trawie piszczy, a prywatnie MOJĄ MAMĘ. Bądźcie dla niej mili.

Czy na rolę babci byłaś gotowa?

Babcią zostałam ponad 6 lat temu i kompletnie nie byłam na to przygotowana. Może dlatego, że w tamtym czasie mój najmłodszy syn chodził jeszcze do podstawówki i w związku z tym byłam skupiona na jego potrzebach, obowiązkach i życiu. Rola babci mnie zaskoczyła, ale informacja o tym ogromnie ucieszyła. Poczułam jednak tremę.

Co trudnego jest w roli babci?

Uważam, że wszystko. Może ktoś powiedziałby, że nic, ale nie zgadzam się z tym. Wnuki przecież mają wobec nas pewne oczekiwania, obserwują nas i naśladują, a ja chciałabym być dla nich wzorem, autorytetem.

Jaką jesteś babcią?

Myślę, że dobrą, ale nie bardzo dobrą. Czasami jestem na zawołanie, ale niekiedy w kalendarzu nie mam dla nich wolnych terminów. Może powinno być inaczej? Chciałabym mieć dla nich więcej czasu, ale dziś dziadkowie w większości pracują zawodowo i ja również. Poza tym mam swoje zainteresowania, mnóstwo znajomych i nie zawsze mogę zająć się wnuczkami. Poza tym dużo z nimi rozmawiam, śpiewam, wszystko o co proszą wyjaśniam, czytam książki i staram się organizować im fajnie czas. Nie chcę dla nich tylko gotować i pichcić, ale chciałabym wnieść do ich życia jakieś wartości.

W jaki sposób najchętniej spędzacie czas?

Latem bujamy się na huśtawce w moim ogrodzie i śpiewamy, recytujemy wierszyki, wymyślamy opowiadania. Lubię zabierać je do parku, do restauracji, kina, sal zabaw, na spacery albo do moich znajomych, którzy także mają wnuki. Moim marzeniem jest wspólne podróżowanie. Mam nadzieję, że gdzieś razem wyjedziemy. Są już trochę starsze i bardziej samodzielne, więc liczę, że uda się nam pojechać w tym roku w góry albo nad morze.

Najmilsze słowa jakie usłyszałaś od wnuków?

Kocham Cię babciu.

Najfajniejszy prezent jaki od nich dostałaś?

Sporo ich było. Jako dziadkowie zaczęliśmy być obdarowywani od pierwszego Dnia Babci i Dziadka. Dostaliśmy filiżanki ze specjalną dedykacją, kalendarz ze zdjęciami, breloki z ich postaciami, poduszki czy skarpety ze śmiesznymi napisami. Wszystkie pamiętam, ale zawsze najbardziej cieszę się z własnoręcznie wykonanych przez nie prac - specjalnie dla mnie. Lubię też chodzić na wszystkie występy artystyczne, w których biorą udział. W tym roku u starszej wnuczki już byliśmy, teraz czekamy na występy młodszej.

Najtrudniejsze pytanie jakie zadały Ci wnuczki?

Dużo  było takich pytań. Zwłaszcza starsza wnuczka, której buzia się nie zamyka zasypuje mnie pytaniami, swoimi wątpliwościami. Jednak najtrudniejsze było: Czy będziesz ze mną kiedy będę miała własne dzieci? Oczywiście potwierdziłam, choć tego nie wiem. W takich momentach kłamstwo jest uzasadnione. Myślę, że na prawdę jest za mała, a przynajmniej tak mi się wydaje.

Jaka jest różnica między miłością rodzicielską a uczuciem do wnuków?

Podobnie jak do dzieci, miłość do wnuków jest bezwarunkowa. Wnukom chyba jednak więcej się wybacza, jest się bardziej cierpliwym i wyrozumiałym.

Czy dałaś kiedyś czekoladę wnuczkom mimo że rodzice zabronili?

Jasne!

Czego chciałabyś je nauczyć i jak chcesz być zapamiętana?

Moja babcia nauczyła mnie robić naleśniki i chciałabym swoje wnuczki też tego nauczyć. Poza tym chciałabym żeby były otwarte na ludzi, ciekawe świata, pełne pasji i pozytywnie zakręcone. Chciałabym, żeby pamiętały mnie jako ciepłą i dobrą osobę.

Jaka jest różnica między babciami XXI wieku, a tymi sprzed 20 czy 30 lat?

Szalona! Nie wiem czy w ogóle jest możliwe porównanie. Moja babcia zajmowała się domem, nie pracowała. Pamiętam, że zawsze chodziła w chustce na głowie i w fartuchu. Nie chodziła ze mną na spacery, nie czytała książek. Nie miała chyba pomysłu jak spędzać czas z wnukami, a my zwykle sami bawiliśmy się na podwórku. Moi znajomi mieli podobne doświadczenia. Tak po prostu kiedyś było. Pamiętam, że moja babcia piekła świetne ciasto drożdżowe, nigdy na mnie nie krzyczała i była oazą spokoju. Dziś atrybutem babci jest samochód, telefon, kijki albo rower. Nie siwy kok na głowie czy robótki na drutach. To co niezmienne u obecnych i dawnych babć to chyba tylko okulary na nosie. Kiedyś na jednym z przedstawień z okazji Dnia Babci i Dziadka śmiałyśmy się z drugą babcią moich wnuczek, że dekoracja przedszkolna nie jest już na czasie czyli babcia w fotelu, z kokiem i wełną. Dziś dziadkowie wożą wnuków na dodatkowe zajęcia, uczą jeździć na nartach, hulajnogach. Mają swoje kalendarze zapełnione własnymi sprawami. Babcie i dziadkowie podróżują, mają pasje, chodzą z kijkami, na aerobik. Ja z moimi koleżankami, które również są babciami pokazujemy sobie zdjęcia naszych skarbów w telefonach, wymieniamy się doświadczeniami, chodzimy do teatru, na drinki, organizujemy grille i całą masę różnych rzeczy. Są babcie, które lubią spędzać więcej czasu z wnukami, a są też takie, które rzadko się z nimi widzą z rożnych powodów – brak czasu, odległość, brak chęci. Mają do tego absolutne prawo, bo dziś z babciami trzeba się umawiać i nie można ich traktować jako darmowe opiekunki jeśli sobie tego nie życzą. Trzeba pamiętać, że wnuki są ruchliwe, żywiołowe i nie każdy dziadek czy babcia czuje się na siłach, by spędzać z nimi codziennie po 8 godzin.

Jesteś babcią z pasją i taką, która ogarnia Internety.

Mam swój warsztat, w którym powstają rożne cuda. Moje wnuczki uwielbiają to miejsce, bo jest tam dużo kolorów, wielobarwnych ozdób, kartek, brokatów, lakierów czy farb. Zajmuję się decoupagem, a od jakiegoś czasu kompletnie „ześwirowałam” na  punkcie scrapbookingu. Jeżdżę na różnego rodzaju warsztaty z tym związane i ciągle się w tej dziedzinie dokształcam. To sprawia mi radość, przynosi satysfakcję, odstresowuje. Gdy tworzę coś nowego zapominam o całym świecie. Mnóstwo prac trafia oczywiście do moich wnuczek. W moim warsztacie planuję zorganizować im wkrótce lekcje i nauczyć paru rzeczy ze scrapbookingu. Sama mam jeszcze dużo pomysłów na siebie i planów. Jeśli chodzi o portale społecznościowe jestem na bieżąco. Obserwuję stronę przedszkola moich wnuczek, umiem szukać interesujących mnie informacji, czytam, udostępniam i liczę, że dzięki temu zawsze będę miała wspólny język z wnuczkami.

Moje dziewczyny mają  to szczęście, że posiadają komplet dziadków. Cała czwórka jest kochana, różna i całkowicie w nich zakochana. Każda z tych osób wnosi do życia moich córek zupełnie coś innego i nowego. Bez ich pomocy, wsparcia, dobrego słowa, rad, a czasem „zjebki” nasze rodzicielstwo byłoby trudniejsze. Jestem im wdzięczna za wszystko choć może za rzadko im to powtarzam.

Mam nadzieję, że wy też macie takich aniołów wokół swoich dzieciaków. Nie zapomnijcie o ich święcie. My już szykujemy z dziewczynami dla nich niespodzianki!

Wszystkim BABCIOM I DZIADKOM życzę zdrowia, energii i jak najwięcej wspólnych chwil z wnukami.

Niech moc będzie z Wami – BABCIAMI I DZIADKAMI!
 
 
 
KOMENTARZE
Daniela21.01.2019 godz: 22:56
To prawda. Jesteś ciepłą i źyczliwą osobą dla wnuczek. To równieź przekłada się na przyjaciół.
Grażyna22.01.2019 godz: 14:05
Super babcia, kochająca swoje wnuki i pozwalająca się kochać:)
PODOBNE WPISY
Własne tradycje wielkanocne
Pucheroki, siuda baba, wielkie grzechotanie, wieszanie ś...
Zajechane dżinsy i tańczące nożyczki
Gdyby nie rodzeństwo bylibyśmy ubożsi o wiele emocji, do...
Może ulepimy dziś… doniczkę?!
Kto ma ogródek  ten wie, że sezon grabkowo-d...
WYSZUKIWARKA
ZAMKNIJ
NEWSLETTER
Bądź na bieżąco i zapisz się do newslettera
ZAMKNIJ