CENTRUM INFORMACJI DLA RODZICÓW
Najważniejszy mebel w domu
Paulina Kałużna
Autor: Paulina Kałużna

Najważniejszy mebel w domu

Wiadomo, że dom tworzą ludzie, a meble to sprawa drugorzędna. Absolutnie się z tym zgadzam! Jeśli jednak mamy już w naszych czterech ścianach fajną gromadkę, to dobrze jest usadzić gdzieś tę ekipę. Dlatego dla mnie najważniejszym meblem w domu jest STÓŁ.

Dlaczego? Dla mnie to centralny punkt wokół którego wszystko się kręci. To miejsce spotkań, rozmów, śmiechu i posiłków. Ktoś powie – jaskiniowcy nie mieli stołu i ich życie rodzinne prawdopodobnie nie było gorsze. Tak, ale oni mieli ognisko, przy którym siadali, rozmawiali, przygotowywali jedzenie, śpiewali i spędzali ze sobą czas. Rozpalony chrust na środku salonu to spory kłopot, więc dla mnie takim „ogniskiem” jest właśnie stół!

Kiedy z moją drugą połówką urządzaliśmy nasze pierwsze mieszkanie wiedzieliśmy, że choć metraż jest niewielki – STÓŁ musi się pojawić! Doradzali nam: „E tam dajcie spokój, lepiej kupcie fajny narożnik i mały stolik, po co wam stół z krzesłami – zabierze dużo miejsca”. Nie posłuchaliśmy… i w naszym ciasnym „apartamencie” pojawił się stół z krzesłami. Dzięki temu blatowi z czterema nogami, nie raz udało się tam zorganizować obiad na kilkanaście osób!
Urządzanie domu też zaczęliśmy od kupna dużego stołu. Miał pomieścić wszystkich bliskich, którzy przyjadą do nas na Wigilię. Każda impreza urodzinowa, ale też sobotnie śniadanie, obiady, kolacje czy „posiadówki” z rodziną i znajomymi odbywają się przy stole. Ale stół to nie tylko posiłki. W naszym przypadku to blat roboczy. To miejsce twórcze – malowanie farbami, szycie, lepienie, rysowanie czy granie w planszówki. Kiedy nas wszystkich zamknęli w domu z powodu pandemii – stół stał się istnym centrum dowodzenia. Zdalne lekcje i zdalna praca odbywały się na dwóch jego końcach. Odrabianie prac domowych i wideokonferencje w jednym miejscu. Tu zaczyna się i kończy nasz rodzinny dzień.

Choć każda córka ma swoje biurko w pokoju, to stół w salonie działa na nie jak magnes. To przy nim odbywają się życiowe rozmowy, to tu padają ważne pytania i odpowiedzi. Na nim pojawiają się żółte tulipany, które zwiastują wiosnę, bukiecik konwalii w maju, pierwsze czerwcowe róże z naszego ogrodu czy „gwiazda betlejemska” tuż przed Bożym Narodzeniem. Tu zostawiają nam liściki i zaproszenia na swoje występy. Na nim lądują przedszkolne prace i szkolne mleko wyciągnięte z dna plecaka.
Nasz centralny mebel w ciągu tych kilku lat „przeżył” już wiele. Jest wykonany z miękkiego drewna, więc jego blat jest pokryty znakami różnej maści. Każda rysa to jakieś wydarzenie. W szczycie stołu można znaleźć ślad po dwóch jedynkach mojej młodszej córki, znaki pisania literek przez starszą pociechę, bo przebiły przez cieniutką kartkę czy zarysowania po wyścigach resoraków. Gdy przez okno wpadnie słońce, na stole ukazuje się istny obraz doświadczeń. Być może kiedyś bym się na to złościła, ale szybko zrozumiałam, że to nietypowa kronika rodzinna.
Według doniesień naukowców stół został wynaleziony przez Egipcjan. Układali na sobie płaskie kamienne płyty, ale służyły im tylko do ozdoby. Następnie Chińczycy wpadli na pomysł takiej ławy, ale używali jej tylko do pisania i malowania. Przy drewnianym stole zaczęli jeść dopiero Grecy w okolicach VI wieku przed naszą erą. I dziękuję im za to bardzo, bo dla mnie to najważniejszy mebel w domu!

Niech moc będzie z Wami i Waszymi stołami!

Źródło informacji o stole: https://www.focus.pl/artykul/kto-wynalazl-stol
KOMENTARZE
O AUTORZE
Paulina Kałużna
Paulina Kałużna
Uzależniona od czytania, zwłaszcza biografii i kryminałów, a od pewnego czasu także od literatury dla dzieci. Mama dwóch córek, dla których zaczęła pisać bajki. Fanka płyt winylowych, uwieczniania na zdjęciach największych pierdoł związanych z własnymi dziećmi, Tatr i koloru niebieskiego. Od gotowania woli chodzić na gotowe, nie znosi bałaganu, nie zaczyna dnia bez kawy z mlekiem i nie kończy go bez przeczytania choć jednej strony książki. Lubi pisać!
PODOBNE WPISY
Cynamonowe grzanki z chałki
Słodki podwieczorek dla każdego.
Truskawkowe marzenie
Klasyczny biszkopt w owocowym wydaniu - nie sposó...
TULISIE inspirują - lampion DIY
Doskonały prezent na Dzień Kobiet i Kobietek...
WYSZUKIWARKA
ZAMKNIJ
NEWSLETTER
Bądź na bieżąco i zapisz się do newslettera
ZAMKNIJ