CENTRUM INFORMACJI DLA RODZICÓW
Neurodydaktyczna perspektywa rozumienia procesu uczenia się i nauczania
Autor: Robert Bielecki

Neurodydaktyczna perspektywa rozumienia procesu uczenia się i nauczania

“Wszystko się łączy ze sobą w mózgu”
R.W. Sperry

Wprowadzenie
 
Uczenie się i nauczanie istnieje od zawsze. Zarzewiem był początek dziejów ludzkich, a końcem może być jedynie ich kres. Różnice występujące na przestrzeni wieków możemy dzisiaj (tak jak czynili to nasi poprzednicy i będą czynić nasi następcy), z obecnej perspektywy poddawać refleksji. Wynikiem tego będzie wskazanie na sprawy, których naszym poprzednikom nie udało się dostrzec. Ale tak też będzie z nami, gdy nasi następcy w aktualnych dla siebie czasach i z nowymi narzędziami przyjrzą się zastanemu dorobkowi naukowemu.

Dydaktyka od początku swego (nazwijmy to w ten sposób) oficjalnego zaistnienia na początku XVII wieku, kiedy to K. Helwig i J. Jung opracowali „Krótkie sprawozdanie z dydaktyki, czyli sztuki nauczania Ratychiusza” (Puślecki, bdw) po dzień dzisiejszy, przebyła niezwykle bogatą i złożoną drogę. Stan i poziom aktualnej wiedzy dydaktycznej pozwala nam znacznie lepiej rozumieć zjawiska uczenia się i nauczania. Gdyby jednak postawić pytanie: czy pogłębione rozumienie i refleksja są w stanie uchronić nas przed niepowodzeniami edukacyjnymi? Odpowiedź musiałaby brzmieć NIE! Ale nie jest to całkowicie pesymistyczna odpowiedź. Tak jak uczenie się jest wpisane w naturę człowieka, tak i niepowodzenia są wpisane w ten proces. Każda epoka, każdy czas, każde miejsce i sytuacja mają swoje problemy i potencjał, aby je rozwiązywać, a współcześni im ludzie (poszukiwacze mądrości - nauczyciele) muszą spróbować nadążyć za wyzwaniami.

Neurodydaktyka, czyli CO?
 
Teorie, strategie i wizje dydaktyki muszą podlegać ciągłym zmianom, aby codzienna szkolna praktyka mogła sprostać oczekiwaniom współczesnych odbiorców kulturowego przekazu. W optymalizowaniu procesu uczenia się i nauczania pozytywną rolę może odegrać młody, ale prężnie rozwijający się paradygmat dydaktyki – NEURODYDAKTYKA. „Neurodydaktyka jest nową, interdyscyplinarną dziedziną badawczą zajmującą się mechanizmami procesu uczenia się i nauczania. W poszukiwaniu prawidłowości tegoż procesu korzysta z dorobku takich nauk, jak: dydaktyka, neurobiologia, psychologia poznawcza, teoria sieci neuronowych, i in.”1 Obszar ten daje współczesnym dydaktykom możliwość lepszego i pełniejszego poznania zależności pomiędzy układem kognitywnym i limbicznym mózgu, co w świetle najnowszych odkryć wydaje się być niezwykle istotne dla prowadzenia skutecznego procesu nauczania.

Dzięki neurodydaktyce do „refleksji nad nauczaniem napłynęły nowe dane, będące argumentem na rzecz odejścia od powszechnie stosowanych strategii kształcenia”2. Ponieważ dynamizm zmian jest ogromny (szczególnie w ostatnim czasie), a rzeczywistość szkolna osadzona w wielowymiarowym świecie lawinowego przyrostu wiedzy i przepływu informacji, dydaktyka potrzebuje świeżego spojrzenia na cele, treści, metody, formy i środki budujące proces kształcenia. Z czego zatem wynika świeże spojrzenie neurodydaktyki? Wynika ono z połączenia w sobie zależności i współpracy dwóch dziedzin nauki. Z jednej strony mamy uznaną subdyscyplinę naukową – jaką jest dydaktyka, z całym jej dorobkiem – zajmującą się wykrywaniem i ustalaniem prawidłowości procesu nauczania-uczenia się poprzez wyjaśnianie określonych zależności między tymi czynnościami. Z drugiej zaś strony mamy nie mniej rozległą dziedzinę reprezentowaną przez przedrostek neuro-. Sugeruje on odniesienie do neuronauki, która jest poznawaniem tego, jak mózg tworzy umysł3.

Formułowanie prawidłowości dotyczących procesu kształcenia inspirowane aktualnymi ustaleniami na temat naturalnych mechanizmów pracy uczącego się mózgu – oto główne zadanie neurodydaktyki. Już Komeński – jak zauważa Jean Piaget – był przekonany, że „natura niczego przemocą na jaw nie dobywa, chyba że coś samo wewnątrz dojrzawszy, szuka dróg wyjścia”4. Stoimy więc przed koniecznością zrozumienia tego, że mózg staje się nową granicą, a dydaktyka, chcąc zrobić kolejny krok do przodu, musi zasymilować na swój grunt wiedzę wyjaśniającą jego naturalne mechanizmy regulujące uczenie się. Powód jest fundamentalny: wszystko, co się dzieje w szkole wymaga współdziałania UCZNIOWSKIEGO MÓZGU.

Neurodydaktyka, czyli JAK?
 
Neurodydaktyka wykazuje ścisły związek z naukami biologicznymi, których głównym obszarem zainteresowania są badania nad mózgiem i neuronalnymi uwarunkowaniami uczenia się. W badaniach tych wskazuje się na podstawowy czynnik wyzwalania potencjału poznawczego (podstawowa własność układu nerwowego), którym jest plastyczność mózgu. Czyli zdolność tkanki nerwowej do tworzenia nowych połączeń i reorganizacji istniejących. Jeżeli mózg przejawia naturalne, określone sposoby i reakcje na napotykane sytuacje edukacyjne, to należy organizować takie warunki uczenia się, które będą odpowiadać jego specyfice.
Nie może zatem pozostawać obojętne dla nauczyciela to, jakie bodźce edukacyjne od niej płynące będzie odbierał uczeń, jaki będzie kontekst doświadczania ich przez ucznia, jakiego typu aktywności będzie uczeń przejawiał. To wszystko ma fundamentalne znaczenie dla jego reakcji neuronalnych, które stanowią podłoże uczenia się. Każde uczenie się jest związane z mózgiem, zatem sytuacja w której nauczyciel świadomie ignoruje neuronalne mechanizmy uczenia się, jest dość przykrym przykładem jego nieodpowiedzialności niosącej negatywne konsekwencje dla uczniów. Idealnie wpasowuje się w tym momencie powiedzenie prof. Manfreda Spitzera: „Mózg ucznia, to miejsce pracy nauczyciela”5, a więc, ten, kto naucza, powinien rozumieć, jak działa narząd służący do uczenia się i wiedzę tę stosować w swej codziennej praktyce.

Jest kilka podstawowych kwestii, na które neurodydaktyka zwraca szczególną uwagę. Należą do nich z pewnością EMOCJE, które odgrywają kluczową rolę w procesach uczenia się. Warto pamiętać o tym, że to przede wszystkim dane mające znaczenie emocjonalne będą objęte aktywnym uczeniem się. Zatem nudny przebieg zajęć nie będzie ułatwiał zapamiętywania ich treści. Dodatkowo jeszcze negatywne emocje indukowane stresem wywoływanym przez nauczyciela zahamują płynne działanie struktur mózgowych odpowiedzialnych za uczenie się. W całości doprowadzi to do efektów nieadekwatnych do realnych możliwości uczniów.

Inną kwestią wartą uwagi jest to, że mózg jest bardzo zainteresowany SYTUACJAMI dla niego NOWYMI. Powtarzający się wciąż ten sam tok zajęć oraz nauczyciel prezentujący ten sam zestaw zachowań, to najlepsza droga do zduszenia aktywności nawet u najbardziej zmotywowanych uczniów. Schematyzm i monotonia zabijają proces uczenia się. Poznawczo intrygujące lekcje pozwalają uczniom utrzymywać ich mózgi w stanie uważnej gotowości.

Także KONTEKST SPOŁECZNY ma ogromne znaczenie dla działania mózgu. Wbrew potocznemu postrzeganiu mózgu przez środowisko edukacyjne, nie jest on czysto kognitywnym narządem, rozumianym na wzór twardego dysku, na którym można codziennie zapisywać niekończące się ilości suchych informacji. Taki mózg nie istnieje. Mózg jest organem społecznym i najbardziej na świecie potrzebuje innych mózgów. Wymaga to uwzględnienia w procesie uczenia się i nauczania wykorzystywania do zdobywania wiedzy interakcji społecznych oraz właściwego klimatu podczas zajęć. Kluczem mogą być zróżnicowane sytuacje edukacyjne wraz z bogactwem interakcji.

Mózg nie przepada również za FORMALNYMI INSTRUKCJAMI. U podstaw tej, ale także wcześniejszych kwestii leży długotrwały proces ewolucyjny mózgu, który przebiegając w totalnie odmiennych warunkach naturalnych, rozwinął się jako narzędzie selekcji danych i doboru reakcji dla celów przetrwania6. Mózg w swej naturze nie jest narządem będącym w gotowości do spełniania zewnętrznych instrukcji i zaleceń. Ewolucja formowała mózg poprzez aktywne zdobywanie wiedzy i umiejętności. Jest to jego największy atut, który powinien stanowić bazę dydaktyczną w projektowaniu przebiegu procesu uczenia się i nauczania.

Refleksje końcowe
 
Niewątpliwym atutem neurodydaktyki jest wzmocnienie wybrzmiewającego już dość mocno pytania: czy proponowane w szkołach nauczanie jest organizowane w sposób sprzyjający działaniu naturalnych mechanizmów pracy uczącego się mózgu? Odpowiedzialny współczesny nauczyciel zawsze będzie stawiał sobie to pytanie. Taki nauczyciel, wiedząc, że każde uczenie się jest związane z mózgiem, będzie próbował tak zaprojektować przebieg nauczania, aby uwzględnić fakt, że nie da się zmusić centralnego układu nerwowego, aby działał tak, jak on sobie tego życzy. Nauczyciel zamykający się na taką wiedzę, nie może świadomie realizować procesu uczenia się i nauczania.

Świadomy nauczyciel wie, że może planować, projektować i realizować, ale nie może rządzić uczeniem się; może zwiększyć prawdopodobieństwo, że wystąpi dany typ procesu uczenia się, który zwiększy szansę postępów ucznia i tego, że proces uczenia się będzie biegł pewnie i skutecznie, ale to system nerwowy ucznia indywidualnie przetwarza dane i tworzy efekt końcowy7. Natura wyznacza nam pewien zakres i kierunek nas samych, na który mamy tylko częściowy wpływ. W obszarze dydaktyki sztuką będzie więc umiejętne odczytanie jej reguł i zasad, a następnie podjęcie próby kompatybilnego dostosowania procesu uczenia się i nauczania do naturalnych mechanizmów pracy mózgu.8
 

1 A. Karpińska, Niepowodzenia edukacyjne – renesans myśli naukowej, Białystok 2013, s. 179.
2 D. Klus-Stańska, Paradygmaty dydaktyki. Myśleć teorią o praktyce, Warszawa 2018, s. 94.
3 Por. R. Bielecki, Neurodydaktyka. Szansa czy złudzenie?, [w:] Zeszyty Naukowe KSW, Tom XLIII, Nauki Pedagogiczne, pod red. B. Płaczkiewicz, Włocławek 2016, s. 79.
4 Cz. Kupisiewicz, Szkice z dziejów dydaktyki, Kraków 2010, s. 10.
5 M. Spitzer, Jak uczy się mózg, Warszawa 2011, s. 12.
6 Por. D. Klus-Stańska, Paradygmaty dydaktyki…, Warszawa 2018, s. 101.
7 Por. B. Joyce, E. Calhoun, D. Hopkins, Przykłady modeli uczenia się i nauczania, Warszawa 1999, s. 145-146.
8 Por. R. Bielecki, Od imperatywu neurobiologicznego do neurodydaktyki – teoria i praktyka dydaktyczna w świetle wskazań neurodydaktyki na przykładzie badań własnych [w:] Dydaktyczna refleksja o edukacyjnych priorytetach, pod red. A. Karpińska, M. Zińczuk, Wydawnictwo Akademickie Żak, Warszawa 2014, s. 164.
KOMENTARZE
PODOBNE WPISY
WYSZUKIWARKA
ZAMKNIJ
NEWSLETTER
Bądź na bieżąco i zapisz się do newslettera
ZAMKNIJ