CENTRUM INFORMACJI DLA RODZICÓW
Porysujmy na koszulkach!
Paulina Kałużna
Autor: Paulina Kałużna

Porysujmy na koszulkach!

Znudzona wszystkimi kolorami i wzorami na ubraniach moich dzieci, zaczęłam pakować do koszyka białe koszulki. Kiedy wróciłam do domu, moje starsze dziewczę na ich widok krzyknęło: „O jakie ładne, białe koszulki!”. Pomyślałam: „Przecież to zwykłe tiszerty, ale OHO ekstra, jej też znudziły się kolory”. Po chwili jednak padło: „Czy możemy je pomalować?” A już było tak pięknie…

 Oczywiście mogłam zignorować to pytanie lub zwyczajnie odpowiedzieć „NIE”. Ale jak to ja - mózg wszedł już na obroty i lampeczka się zapaliła. Powiedziałam „NO DOBRA”. Ale jak pomalować? Farbami, barwnikami? Przecież nie mam o tym pojęcia. Na pomoc przyszły Internety. Wpadłam na zestaw pasteli do tkanin z pisakiem i szablonami, a nawet koszulką w zestawie. Najbardziej ucieszyły mnie gotowe szablony, bo ja z moimi zdolnościami plastycznymi mogłabym im tylko zepsuć zabawę.  

Od czego zaczęłyśmy? Dziewczyny wybrały szablony, ale zdolniejsi z Was na pewno świetnie sami naszkicują coś wspaniałego Pociechom. Wzięłam czarny pisak w dłoń i przystąpiłam do przerysowywania wzoru na koszulkę. Aby szablon ładnie wyszedł na koszulce, dobrze jest przypiąć go klamerkami do ubrania. Wtedy będziecie wyraźnie widzieć wzór. Mogę Wam podpowiedzieć, że dla młodszych dzieci lepiej sprawdzą się większe rysunki do wypełniania. Te bardziej szczegółowe zostawcie dla starszaków. My oczywiście zrobiłyśmy na odwrót i moja Pięciolatka miała trochę bardziej pod górkę, ale i tak świetnie się bawiła, a efekt końcowy ją bardzo ucieszył.
Gdy wzory trafiły już na koszulki, dziewczyny chwyciły pastele w dłoń i zaczęły wypełniać szkice. Przed zabawą naostrzcie sobie pastele, by wygodniej nakładało się kolory. Gdy dzieci zakolorują jedną część rysunku, przykryjcie ją zwykłą białą kartką – dzięki temu unikniecie brudzenia reszty wzoru, bo pastele lubią zostawać na rączkach. Młodszej córce trochę pomagałam w tych bardziej szczegółowych detalach, ale czerpała z tego zadania niesamowitą radość.

Gdy dzieciaki skończą kolorowanie – możecie jeszcze raz poprawić wzór czarnym długopisem do tkanin. Moje dziewczyny zażyczyły sobie, by dopisać na koszulce jeszcze ich imiona. Jeśli nie chcecie używać pasteli, długopis do tkanin – świetnie się sprawdzi w udekorowaniu koszulki.
Ostatnim etapem jest prasowanie T-shirta. Wyłączcie funkcję pary, rozłóżcie koszulkę, weźcie czystą kartkę z drukarki (niektórzy używają do tego papieru śniadaniowego, ale my nie mieliśmy), połóżcie ją na wzorze i przeprasujcie. Resztki pasteli zostaną na kartce, a dzięki gorącej temperaturze wzór się na niej utrwali. Kolory mogą trochę ściemnieć.

Nasze koszulki już były prane. Zrobiłam to w 30 stopniach w półgodzinnym programie i z kolorami nic się nie stało. Musicie pamiętać, że to co zaprasujecie – już nie zejdzie. Mowa tu o brudnych paluszkach, które wypełniając kolejny etap rysunku brudzą koszulkę w różnych miejscach. Zaprasowanych plamek nie spierzecie. Dziewczynkom oczywiście to kompletnie nie przeszkadza.
Własnoręcznie pomalowane koszulki są teraz jednymi z ulubionych. Oczywiście kilka białych T-shirtów udało mi się uratować. Zestawy, o których tu wspominałam występują jeszcze w połączeniu z torbą czy piórnikiem.

Opcji jest mnóstwo, a ten, z którego my skorzystałyśmy kosztuje w zależności od aukcji niecałe 25 złotych. Świetna i kreatywna zabawa – zdecydowanie nie jednorazowa. My polecamy. Myślę, że to również fajny pomysł na prezent. A te pewnie już kolekcjonujecie z racji zbliżających się świąt.

Niech moc będzie z Wami!
KOMENTARZE
O AUTORZE
Paulina Kałużna
Paulina Kałużna
Uzależniona od czytania, zwłaszcza biografii i kryminałów, a od pewnego czasu także od literatury dla dzieci. Mama dwóch córek, dla których zaczęła pisać bajki. Fanka płyt winylowych, uwieczniania na zdjęciach największych pierdoł związanych z własnymi dziećmi, Tatr i koloru niebieskiego. Od gotowania woli chodzić na gotowe, nie znosi bałaganu, nie zaczyna dnia bez kawy z mlekiem i nie kończy go bez przeczytania choć jednej strony książki. Lubi pisać!
PODOBNE WPISY
Domowa produkcja mydełek
Mydełka własnej roboty z cynamonem i płatkami róż.
Flet zagościł w naszym domu
Gdy Twoje dziecko zaczęło przygodę z instrumentem, a ten...
Baza musi być!
To niesamowite, że w życiu każdego człowieka - bez wzglę...
WYSZUKIWARKA
ZAMKNIJ
NEWSLETTER
Bądź na bieżąco i zapisz się do newslettera
ZAMKNIJ