CENTRUM INFORMACJI DLA RODZICÓW
Sylwester z przedszkolakami
Paulina Kałużna
Autor: Paulina Kałużna

Sylwester z przedszkolakami

Kiedyś, o tej porze roku kolekcjonowałam zaproszenia na imprezki sylwestrowe. Otrzymanie tylko jednej propozycji było powodem do zastanowienia się nad tym czy aby przypadkiem człowiek nie został odstawiony do towarzyskiego kąta. Dziś uśmiecham się na myśl o tamtych czasach, problemach, myślach i krokach. Przeskakiwałam z Sylwestra w Nowy Rok bez postanowień i zmartwień o to co przyniesie przyszłość, z głową pełną marzeń i planów, ale bez większych życiowych analiz. Z lampką szampana w ręku, sercowymi rozterkami i papierosem palonym na pół z najlepszą przyjaciółką mimo że obie koszmarnie się przy tym dusiłyśmy. Taka była tradycja.

Odkąd mam dzieci, końcówka roku zawsze wywołuje u mnie refleksje. Nie dlatego, że stanę się o rok starsza, bo ze wskakiwaniem kolejnych liczb na kark nie mam problemu (póki co). Nie analizuję tego co było kiedyś. Myślę raczej o tym jak szybko Moje Małe Istotki się zmieniają, ewoluują ich charaktery i emocje. To jest niesamowite, że jeszcze przed chwilą przeżywałam pierwszą ciążę, a za trzy miesiące będę zapisywać córeczkę do szkoły. To takie abstrakcyjne, że przed momentem pakowałam się drugi raz na porodówkę, a teraz moje młodsze dziewczę w drodze do przedszkola powtarza, że jest „silna i genialna”. Bo jest!

Od 6 lat spędzam Sylwestra z mężem i dziećmi, a myśl o imprezowaniu odeszła w zapomnienie. Kompletnie naturalnie i bez żalu. Są zimne ognie, pyszności na stole, wygibasy przy muzyczce w skarpetach, kiczowatych perukach, piżamach i koszuli flanelowej w kratę, zdjęcie przed północą i nieprzytomne ze zmęczenia małolaty w łóżku bez kąpania i mycia zębów. I cieszę się z tego jak z najpiękniejszej zabawki pod choinkę. Jesteśmy zdrowi, szczęśliwi, kłótliwi, odnoszący pedagogiczne porażki, jesteśmy najważniejszymi osobami dla naszych córek, jesteśmy odpowiedzialni, chwilami beznadziejni, niesprawiedliwi, zaradni, uparci, niekonsekwentni, nie skorzy do kompromisów, z listą podróżniczych planów oraz spisem fikuśnych wydarzeń do przeżycia RAZEM. I niech tak pozostanie. Więcej nie potrzebuję.

Istota ludzka jednak zawsze ma gdzieś w zakamarkach głowy jakieś tęsknoty i pragnienia. Ja mam ich całe mnóstwo, nie będę Was oszukiwać, ale staram się nie być zachłanna, by nie zapeszyć szczęścia. Jeśli 2019 rok będzie tak fajny jak jego poprzednik – SUPER! Gdy postanowi okazać się hojniejszy, spoko, przyjmę na klatę i będę tarzać się ze szczęścia. W odróżnieniu od poprzednich lat, postanowiłam mieć postanowienia! Po pierwsze - zacznę robić brzuch z Quczajem, po drugie – zaczynam oszczędzać na szaleństwa wszelkiej maści, a po trzecie – postaram się pisać krótsze teksty. Koniec. Mąż się uśmieje.

Niech moc będzie z Wami i Waszymi marzeniami.

 
KOMENTARZE
O AUTORZE
Paulina Kałużna
Paulina Kałużna
Uzależniona od czytania, zwłaszcza biografii i kryminałów, a od pewnego czasu także od literatury dla dzieci. Mama dwóch córek, dla których zaczęła pisać bajki. Fanka płyt winylowych, uwieczniania na zdjęciach największych pierdoł związanych z własnymi dziećmi, Tatr i koloru niebieskiego. Od gotowania woli chodzić na gotowe, nie znosi bałaganu, nie zaczyna dnia bez kawy z mlekiem i nie kończy go bez przeczytania choć jednej strony książki. Lubi pisać!
PODOBNE WPISY
Jesienne inspiracje z liśćmi w tle
Świeca, liście, klej, sznurek i gotowe
Bo wakacje są od tego, aby bawić się na całego!
Wakacyjne eksplorowanie nowych miejsc i siebie 
WYSZUKIWARKA
ZAMKNIJ
NEWSLETTER
Bądź na bieżąco i zapisz się do newslettera
ZAMKNIJ