CENTRUM INFORMACJI DLA RODZICÓW
Sylwester z przedszkolakami [EDIT 2020]
Paulina Kałużna
Autor: Paulina Kałużna

Sylwester z przedszkolakami [EDIT 2020]

Kiedyś, o tej porze roku kolekcjonowałam zaproszenia na imprezki sylwestrowe. Otrzymanie tylko jednej propozycji było powodem do zastanowienia się nad tym czy aby przypadkiem człowiek nie został odstawiony do towarzyskiego kąta. Dziś uśmiecham się na myśl o tamtych czasach, problemach, myślach i krokach. Przeskakiwałam z Sylwestra w Nowy Rok bez postanowień i zmartwień o to co przyniesie przyszłość, z głową pełną marzeń i planów, ale bez większych życiowych analiz. Z lampką szampana w ręku, sercowymi rozterkami i papierosem palonym na pół z najlepszą przyjaciółką mimo że obie koszmarnie się przy tym dusiłyśmy. Taka była tradycja.

Odkąd mam dzieci, końcówka roku zawsze wywołuje u mnie refleksje. Nie dlatego, że stanę się o rok starsza, bo ze wskakiwaniem kolejnych liczb na kark nie mam problemu (póki co). Nie analizuję tego co było kiedyś. Myślę raczej o tym jak szybko Moje Małe Istotki się zmieniają, ewoluują ich charaktery i emocje. To jest niesamowite, że jeszcze przed chwilą przeżywałam pierwszą ciążę, a dziś moja Pierworodna chodzi już do szkoły. To takie abstrakcyjne, że przed momentem pakowałam się drugi raz na porodówkę, a teraz moje młodsze dziewczę w drodze do przedszkola powtarza, że jest „silna i genialna”. Bo jest!

Od 6 lat spędzam Sylwestra z mężem i dziećmi, a myśl o imprezowaniu odeszła w zapomnienie. Kompletnie naturalnie i bez żalu. Są zimne ognie, pyszności na stole, wygibasy przy muzyczce w skarpetach, kiczowatych perukach, piżamach i koszuli flanelowej w kratę, zdjęcie przed północą i nieprzytomne ze zmęczenia małolaty w łóżku bez kąpania i mycia zębów. I cieszę się z tego jak z najpiękniejszej zabawki pod choinkę. Jesteśmy zdrowi, szczęśliwi, kłótliwi, odnoszący pedagogiczne porażki, jesteśmy najważniejszymi osobami dla naszych córek, jesteśmy odpowiedzialni, chwilami beznadziejni, niesprawiedliwi, zaradni, uparci, niekonsekwentni, nie skorzy do kompromisów, z listą podróżniczych planów oraz spisem fikuśnych wydarzeń do przeżycia RAZEM. I niech tak pozostanie. Więcej nie potrzebuję.


[EDIT]
 
W tym tekście – mimo, iż od jego pisania minęło trochę czasu - nie zmieniłabym nic. Nadal ostatnia noc w roku spędzona w towarzystwie dzieci to dla mnie najlepsza opcja. Nie potrzebuję żadnych spędów, zlotów i imprezek, a obostrzenia w tej kwestii są mi nawet na rękę. Już kupiłam jakieś szalone ozdoby, konfetti, balony i mam zamiar pożegnać ten rok hałaśliwie - niech się przestraszy i odchodzi czem prędzej. W Sylwestra chce cieszyć się bliskimi, wcinać domowej roboty pizze, popijać Piccolo, zapalić z dziewczynami zimne ognie, robić durne fotki i siedzieć pod kocem. Mi to wystarcza. Plany na początek nowego roku właściwie się nie zmieniły, ale postanowień już nie robię. Natomiast mam jedno marzenie, TYLKO JEDNO NA NOWY 2021 ROK - aby był lepszy od poprzednika, a poprzeczka naprawdę jest ustawiona niezwykle nisko! Także NOWY ROKU postaraj się, bo 2020 niektórzy w ogóle chcieliby wykasować z pamięci. Niech będzie już normalnie, po staremu, jak dawniej - w bliskości, w uściskach i całusach. 
 
Niech moc będzie z Wami!
KOMENTARZE
O AUTORZE
Paulina Kałużna
Paulina Kałużna
Uzależniona od czytania, zwłaszcza biografii i kryminałów, a od pewnego czasu także od literatury dla dzieci. Mama dwóch córek, dla których zaczęła pisać bajki. Fanka płyt winylowych, uwieczniania na zdjęciach największych pierdoł związanych z własnymi dziećmi, Tatr i koloru niebieskiego. Od gotowania woli chodzić na gotowe, nie znosi bałaganu, nie zaczyna dnia bez kawy z mlekiem i nie kończy go bez przeczytania choć jednej strony książki. Lubi pisać!
PODOBNE WPISY
Co z tymi nóżkami?
Jak zadbać o bezpieczeństwo małego podróżnika?
Obrazy, które kilkulatek powinien już znać
Matejko, Chełmoński, Kahlo, Leonardo czy van Gogh?
WYSZUKIWARKA
ZAMKNIJ
NEWSLETTER
Bądź na bieżąco i zapisz się do newslettera
ZAMKNIJ