CENTRUM INFORMACJI DLA RODZICÓW
Zimowe zapiski pełne wspomnień
Paulina Kałużna
Autor: Paulina Kałużna

Zimowe zapiski pełne wspomnień

Dwa lata temu dostałam od mojej mamy nietypową rzecz. To ręcznie robiony album poświęcony grudniowi. Moja Rodzicielka jest fanką decupage’u i scrappbookingowych zajawek, więc ta książeczka jest naprawdę gadżeciarska. Każda strona ręcznie zdobiona i dedykowana jednemu dniu. Gdy go dostałam stwierdziłam, że pewnie nie znajdę czasu, by to wszystko uzupełnić. Dużo stron, wiele szczegółów. Jest tu dzień na świąteczne menu, dzień na piernikowanie, kartka z listą przedświątecznych zakupów, lista gości, mnóstwo zakładek na wiele świątecznych pamiątek i zadań do wykonania, miejsce na zdjęcia, notatki, opis szczegółów, wydarzeń i wiele, wiele więcej. Kiedy znaleźć czas na uzupełnienie takiego pamiętnika? Wiedziałam, że zanim kiedyś w bliżej nieokreślonej przyszłości do tego usiądę, to będę już babcią z siwymi włosami. A jednak…
Podczas wycierania kurzy z regału natknęłam się na ten notes ponownie i uznałam, że ten rok będzie tym, któremu poświęcę ów pamiętnik. Na co dzień wciąż wydaje mi się, iż coś jest ważniejsze i na czymś innym powinnam się skupić. Planuję, organizuję, dopinam codzienną logistykę i za czymś gonię. Powiedziałam STOP i poza codziennym szaleństwem postanowiłam znaleźć chwilę, by dokumentować każdy grudniowy dzień – każdy, każdziuteńki aż do BOŻEGO NARODZENIA. Galeria w moim telefonie już pęka, ale pomocny jest również aparat mojej córki, który wywołuje zdjęcia natychmiast. Daje mi poczucie, że „grudniownik” uda się zapełnić nie tylko notatkami, ale także zdjęciami!

Mamy zatem kolejny dzień ostatniego miesiąca w roku, dochodzimy już do półmetka, a ja robię zdjęcia, notatki i zapełniam kolejne strony, a właściwie to na razie zbieram liczne materiały. Wybieranie idealnego świątecznego drzewka – ciach zdjęcie, oglądanie filmowej wiadomości od świętego Mikołaja – bach kolejna fota, wspólne wyjście na sanki, odkrywanie następnych upominków z kalendarza adwentowego – poproszę o uśmiech. Zadanie jakie sobie wyznaczyłam na ten rok, dodatkowo popchnęło mnie do wymyślania kolejnych około świątecznych podróży – odwiedzanie jarmarków, wywoływanie zdjęć z choinkowych występów dzieci, spotkania z Mikołajem, oglądanie szopek bożonarodzeniowych, tańce przy świątecznych hitach, wieczory filmowe z Mikołajem i elfami w tle itd.

Moje córki mają obecnie 6 i 9 lat, więc chętnie współpracują w tegorocznym przedsięwzięciu. Wiem, że wkrótce może się to zmienić – dlatego czerpię z tych momentów ile się da. Przed nami ubieranie choinki, pieczenie i zdobienie pierników, wyjazd na narty, dekorowanie światełkami domu i wiele innych. To wszystko znajdzie się w naszym grudniowym pamiętniku, który mam nadzieję będzie dla nich piękną rodzinną pamiątką i wspaniałym kiedyś wspomnieniem.
Pamiętajcie – zbierajcie momenty, nie rzeczy.

Niech moc będzie z Wami!
KOMENTARZE
O AUTORZE
Paulina Kałużna
Paulina Kałużna
Uzależniona od czytania, zwłaszcza biografii i kryminałów, a od pewnego czasu także od literatury dla dzieci. Mama dwóch córek, dla których zaczęła pisać bajki. Fanka płyt winylowych, uwieczniania na zdjęciach największych pierdoł związanych z własnymi dziećmi, Tatr i koloru niebieskiego. Od gotowania woli chodzić na gotowe, nie znosi bałaganu, nie zaczyna dnia bez kawy z mlekiem i nie kończy go bez przeczytania choć jednej strony książki. Lubi pisać!
PODOBNE WPISY
Podarowanie wolności jest trudne, ale nieuniknione
Tak trudno nie kontrolować i się o nie nie bać
Dobre maniery zawsze są w modzie
Nauka dobrych zachowań przez zabawę
WYSZUKIWARKA
ZAMKNIJ
NEWSLETTER
Bądź na bieżąco i zapisz się do newslettera
ZAMKNIJ